LeoTar łatwo sie poddajesz.Z pogaduchami w klanach jest wszedzie jednakowo.Czyli nijako.
Ja wpadłam do klanu /nas8/z desperacji.Mozart1 dawał mi tak popalic,ze gdy Robertos zaproponował mi wstapienie do klanu ....zrobiłam to. Dzisiaj tego nie załuje,ale dręczyła mnie cisza w klanie.
Ile się nagadałam/bez przesady w ubraniu,ubraniu/ale wydaje mi się,że trochę rozruszałam klanowiczów.
Nie wiem czy są z tego zadowoleni/jednemu się nie podobało to go początkowo hakowałam,a teraz odszedł i założył swój klan/
Więc ja gadam,wciągam w pogaduchy i jakoś to idzie a mnie zaczyna się coraz bardziej podobać w klanie.
Teraz postanowiłam wilki "przeflancowac"" tu na forum,zeby tu zaczęli gadac.I zrobię to ...zobaczysz Leo.

